Rosja

Dugin: Obowiązkowo przyjadę do Gdańska

Dugin: Obowiązkowo przyjadę do Gdańska
30.01.2023

„Moja tożsamość jest całkowicie inna – prawosławna, imperialna, eurazjatycka, bardziej głęboka niż wschodniosłowiańska – taka fundamentalna, wielkoruska. Ale paradoksalnie wydaje mi się, że Słowian Zachodnich i Polaków jakoś bardzo dobrze rozumiem. I może to jest odpowiedź na Pana pytanie o to, dlaczego tak boją się mnie w Gdańsku (obowiązkowo tam się pojawię). Sądzę, że spróbowałbym podjąć dialog w odpowiednim tonie. Bardzo niewielu rosyjskich intelektualistów, konserwatystów, nie-liberałów i nie-globalistów potrafi zwrócić uwagę na tożsamość polską. Ja jestem w stanie. Jestem wręcz jakoś zahipnotyzowany pewnymi konserwatywno-romantycznymi aspektami kultury polskiej” – mówi w wywiadzie dla MP Aleksander Dugin

Dugin: wojny chaosu

Dugin: wojny chaosu
13.12.2022

W 1992 roku w jesiennym numerze magazynu „Parameters”, wydawanego przez Akademię Wojskową Stanów Zjednoczonych, opublikowany został programowy artykuł zawodowego oficera, zastępcy szefa amerykańskiej misji wojskowej na Sri Lance, Stevena P. Manna, pod znamiennym tytułem Teoria chaosu i myślenie strategiczne (Chaos Theory and Strategic Art). W tekście tym zaproponowano zastosowanie logiki nieliniowej badanej przez naukowe teorie chaosu w strategii militarnej. Nieco później takie właśnie podejście zajmie wiodącą rolę w teorii wojen sieciowo-centrycznych (networks warfare). W pewnym sensie to właśnie te wojny stanowią praktyczną implementację podstawowych zasad teorii chaosu w sferze wojskowej. Wojny sieciowo-centryczne to wojny chaosu. Oczywiście, chaos jest tu rozumiany w duchu współczesnej fizyki, czyli jako obszar analizy nieliniowych systemów nierównowagi, bifurkacji, probabilizmu i procesów. Ma on jedynie pośredni związek z pojmowaniem chaosu w filozofii, teorii polityki i stosunków międzynarodowych.

Sawin: operacja na Ukrainie a globalna równowaga sił

Sawin: operacja na Ukrainie a globalna równowaga sił
27.09.2022

Zgodnie z oczekiwaniami, prowadzona przez Rosję Specjalna Operacja Wojskowa w celu demilitaryzacji i denazyfikacji na Ukrainie doprowadziła do podziału na jej przeciwników, zwolenników i tych, którzy zajmują stanowisko neutralne. To naturalne w przypadku każdego konfliktu zbrojnego. Z kart historii znamy sytuacje, gdy podobne przypadki konfliktów zaczynających się od niewielkich starć o władzę przekształcały się w ciężkie wojny prowadzące do klęski jednej ze stron. Jaskrawym przykładem jest wojna peloponeska, w której Sparta i Ateny walczyły o wpływy w regionie. Każda ze stron miała swoich sojuszników i zobowiązania, jednak istnieli także gracze neutralni. Los Aten został przesądzony, gdy Persja zdecydowała się pośrednio wesprzeć Spartę. Najwyraźniej taką sojuszniczą masę krytyczną próbowały teraz uzyskać Stany Zjednoczone, ale im się to nie udało. Wahadło wychyliło się w odwrotną stronę.

Dugin: zaczęło się

Dugin: zaczęło się
20.09.2022

Wciągu ostatnich kilku dni na Ukrainie doszło do znaczących zmian układu sił. Trzeba się nad tym całościowo pochylić. Kontrofensywa Kijowa zakończyła się porażką w regionie chersońskim, lecz sukcesem w obwodzie charkowskim. Właśnie sytuacja na Charkowszczyźnie i wymuszone wycofanie się sił sojuszniczych stanowi przełomowy moment. Jeśli odłożymy na bok efekty psychologiczne i całkowicie uzasadnione zmartwienia patriotów, warto i tak stwierdzić, że w całej historii Specjalnej Operacji Wojskowej (SOW) doszliśmy do punktu bez odwrotu.

Dugin: zerwanie z Zachodem jest nieodwracalne

26.07.2022

Władze i społeczeństwo przejmują się dzisiaj, oczywiście poza wojną, tym jak przystosować się do nowych warunków. Nowość tej sytuacji polega na tym, że wykluczono nas z Zachodu, a my wykluczyliśmy Zachód z nas samych. Nie jest to niczym nowym i wyjątkowym – w naszej historii bardzo często znajdowaliśmy się w takim stosunku do Zachodu. Nic strasznego. Tym razem również nic wielkiego się nie stanie. A jednak nasze życie znacznie się zmieni.

Ameryka, Rosja, Niemcy a sprawa polska

17.06.2021

Stwierdzenie, że PiS z powodzeniem skłóca nas ze wszystkimi sąsiadami, Bałtyku nie wyłączając – jest oczywiście prawdziwe. Trzeba też jednak przyznać, że jest to stan odpowiadający z grubsza naszym naturalnym, prostym instynktom narodowym.